20.01.2018
Головна » 2017 » Листопад » 21 » Chrześcijańska miłość do Królestwa Niebieskiego i ojczyzny ziemskiej
00:42
Chrześcijańska miłość do Królestwa Niebieskiego i ojczyzny ziemskiej

Na stronach różnych grup nacjonalistycznych w Polsce czasami widzimy banery propagandowe z cytatem, tak jakby, nauczania Papieża Piusa XI, które na pierwszy rzut oka wyglądają bardzo dobrze.

Prawy porządek chrześcijańskiego miłosierdzia nie zabrania prawowitej miłości Ojczyzny, ani nacjonalizmu. Przeciwnie: kontroluje go, uświęca i ożywia.

Nacjonalizm katolicki narodził się w czasach nazizmu i był odpowiedzią na jego antychrześcijański charakter. Papież Pius XI zasiadający na Stolicy Piotrowej do 1939 r. legitymizował ideę narodowego katolicyzmu pisząc: „Prawy porządek chrześcijańskiego miłosierdzia nie zabrania prawowitej miłości Ojczyzny, ani nacjonalizmu; przeciwnie, kontroluje on go, uświęca i ożywia”. Słowa te znalazły się w encyklice – „Caritate Christi Compulsi” z 1932 r., która do dziś obowiązuje jako oficjalne nauczanie Kościoła.

Ktoś może zapytać, co w tym jest błędne lub złe, gdy ktoś odwołuje się do nauczania Papieża?

To nie jest błąd ani zło, gdy ktoś apeluje do nauczania Papieża. Apelacja do nauczania Papieża to bardzo dobry uczynek, a w XXI wieku jest to czyn nawet heroiczny, który zasługuje na wsparcie i nagrodę.

Ale chodzi o to, że nacjonaliści nalegają, że nauczanie Papieża "do dziś obowiązuje jako oficjalne nauczanie Kościoła", ale dają własne interpretację, która jest w zasadniczej sprzeczności z nauczaniem Papieża.

Tak, to prawda, że Encyklika Ojca Świętego Piusa XI CARITATE CHRISTI COMPULSI, do dziś obowiązuje jako oficjalne nauczanie Kościoła. Ale powinniśmy zwrócić uwagę na pewne szczegóły.

Po pierwsze, widzimy że wzięli tylko kilka słów z kontekstu i zasadniczo zmienili nawet tę krótką część cytatu, do której się odwołują, i przez tę zasadniczą zmianę nie przedstawili nauczania Papieża, a jedynie własną interpretację.

Jest całkiem zrozumiałe, że żądają od wszystkich posłuszeństwa wobec nauczania Papieża. A jeśli ich intencja jest taka, to są zobowiązani do podania tekstu dokumentu, do którego się odwołują, bez żadnych zmian.

Ale widzimy, że działają w całkowicie odwrotny sposób. Dają tylko bardzo krótką część, wyjętą z kontekstu, i więcej tego, modyfikują tę część zgodnie z własną wizją, że potem nikt nie może zobaczyć, jaki prawdziwy jest sens tej części.

Jak nazywa się takie działanie?

Takie działanie nazywa się fałszowaniem lub oszustwem.

Według Teologii moralnej, jeśli ktoś fałszuje dokument, popełnia grzech poważny.

Zgodnie z doktryną katolicką dozwolone jest, aby katolicy nie mówili prawdy, jeśli mówiąc prawdę, nastąpiłby jakiś zły skutek. Na przykład, bandyci chcą zabić księdza katolickiego i pytają katolika, czy wie, gdzie ukrywa się kapłan. W takim przypadku katolicy mają prawo nie odpowiadać zgodnie z prawdą, nawet jeśli wiedzą, gdzie jest ksiądz.

Ale w przypadku nacjonalistów widzimy zupełnie inną sytuację.

Jeśli ktoś nazywa siebie katolikiem i wzywa wszystkich innych katolików do posłuszeństwa nauczaniu Papieża, nie ma on prawa do fałszowania tego nauczania, nie ma prawa oszukiwać nawet bandytów, mówiąc kłamstwo, jak to robią nacjonaliści.

Następnie, jeśli przejdziemy do całego tekstu papieskiego nauczania, widzimy, że Papież Pius XI mówi o nacjonalizmie w sensie negatywnym. I dlatego wygląd standardów opublikowanych przez nacjonalistów traci swoją tzw. dobroć, która w rzeczywistości była zerowa od początku przez falsyfikację, wspomnianą powyżej.

Kolejny interesujący szczegół. W encyklice papieskiej nie jest przypadkiem, że Papież mówi o niebezpieczeństwie komunizmu od razu po ostrzeżeniu o nadmiernej miłości wyłącznie wobec własnej narodowości.

Dlaczego Papież ostrzegał przed niebezpieczeństwem komunizmu natychmiast po tym, jak ostrzegł przed niebezpieczeństwem nacjonalizmu?

Dlatego, że nacjonalizm i komunizm są bardzo niebezpieczne dla dusz, ponieważ działają w sprzeczności z nauczaniem i wiarą Kościoła Katolickiego, dlatego, że nacjonalizm jako komunizm prowadzi ludzi na manowce, proponując fałszywe idee, koncentrują się wyłącznie na ziemskim życiu, i szerzą fałszywe nauczanie, które prowadzi ludzi do oddalania się od Boga i Królestwa Niebieskiego. W rzeczywistości zaprzeczają życiu przyszłego wieku w Niebie.

Ale i w ziemskim życiu działają w sposób bardzo niesprawiedliwy, ponieważ propagują, na przykład, konfiskatę własności prywatnej, która należy do osób innych narodowości, na korzyść tzw narodowości tytułowej, ale w rzeczywistości na korzyść "elity" nacjonalistycznej, lub "elity" politycznej.

Nacjonaliści mówią, jeżeli własność prywatna należy do osób innej narodowości lub innego obywatelstwa, należy ją skonfiskować i przekazać państwu, które powinno być pod ich całkowitą kontrolą, a w rzeczywistości własnością. A to jest naruszenie Prawa naturalnego ustanowionego przez samego Pana Boga, i to jest nieposłuszeństwo woli Bożej i jest to otwarty bunt przeciwko Boga jako pierwszego i najwyższego władcy i prawodawcy. W taki sposób uczą zazdrości i nienawiści wobec ludzi i Boga.

Chociaż nacjonaliści i komuniści mają tego samego "boga", jakim jest państwo w ich posiadaniu, istnieje zasadnicza różnica między nimi.

Jeśli porównać nacjonalizm i komunizm, nacjonalizm używa maski pobożności, aby zrealizować bezbożną ideę i zły skutek, i dlatego nie wydaje się lepszy niż komunizm.

Zamiast tego komuniści osiągają złe skutki przez otwarte zaprzeczanie istnienia Boga, co najmniej wygląda szczerze z ich strony, chociaż taka szczerość jest oczywiście bardzo grzeszna i niebezpieczna, jak mówi Papież w swojej encyklice.

Z pełnego kontekstu encykliki papieskiej to jest absolutnie oczywiste, że doktryny nacjonalizmu i komunizmu wcale nie są chrześcijańskie.

Tak naucza Papież Pius XI:

Jeśliby zaś wybujały patriotyzm i przesadny nacjonalizm (choć uporządkowana miłość chrześcijańska, nie tylko nie potępia przywiązania do narodu, przeciwnie zasadami swymi uświęca je i ożywia), jeśliby tego rodzaju nieumiarkowana miłość siebie i miłość swoich wkradła się we wzajemne sprawy i stosunki narodów, nie byłoby już takiego bezprawia, którego by uniewinnić nie można. Ten sam bowiem czyn, któryby według powszechnego sądu, prywatnemu człowiekowi poczytano za występny, uchodziłby za dobry i pochwały godzien, gdyby był popełniony z miłości ojczyzny. W miejsce przykazania Bożego o braterskiej miłości, która wszystkie szczepy i narody pod okiem jednego Ojca niebieskiego w jedną wielką łączy rodzinę, weszłaby nieuniknienie śmiertelna nienawiść jednych przeciw drugim.

Papież Leon XIII także naucza:

Ziemską naszą ojczyznę zatem winniśmy i musimy miłować, więcej jednak od niej ojczyznę niebieską; prawom ludzi musimy być posłuszni, ale nigdy nie powinniśmy zaniedbać czegokolwiek z praw Boskich: jest to świętym obowiązkiem chrześcijan, jest to także ich pierwszą i najgłówniejszą powinnością, od której wszystkie inne pochodzą.

I jeszcze jeden ważny szczegół. Przez głębszą analise możemy zobaczyć, że tzw. narodowy katolicyzm, propagowany przez nacjonalistów, to nic innego, jak rodzaj herezji gallikanizmu, która została wielokrotnie potępiona przez Papieży. I dlatego narodowy katolicyzm materialnie i formalnie jest schizmą i herezją, które są ciężkimi grzechami.

A to oznacza, że ​​wszyscy katolicy mają poważny obowiązek opierać się propagandzie fałszywego nauczania, powinni trzymać się jak najdalej od tej schizmy i herezji, i również z miłości chrześcijańskiej powinni modlić się o nawrócenie propagatorów i zwolenników tego fałszywego nauczania, aby nie utracili wiecznej Ojczyzny.

Wszystkie ziemskie ojczyzny są doczesne i ich granice czasami się zmieniają, ale bezgraniczne Królestwo Niebieskie jest wieczne.

Bo cóż pomoże człowiekowi, ieśliby wszytek świat zyskał, a na duszy swey szkodę podiął? (Według S. Mateusza 16:26)

Szukaycież tedy naprzód królestwa Bożego, y sprawiedliwości iego, a to wszytko będzie wam przydano (Według S. Mateusza 6:33)

Zachęcam czytelnika do zapoznania się z prawdziwym nauczaniem dwóch Papieży, które nauczają, że nieumiarkowana miłość siebie i miłość swoich zamiast miłości może generować śmiertelną nienawiść jednych przeciw drugim, i że wszystkie narody, które są posłuszne Bogu, są równoważnie dobre pod okiem jednego Ojca niebieskiego.

Ks. WK

(Mam nadzieję, że tłumaczenie nauczania papieskiego na język polski na stronie internetowej nonpossumus.pl jest poprawne)

CARITATE CHRISTI COMPULSI
Encyklika Ojca Świętego Piusa XI
o Najświętszym Sercu Jezusa
Dan w Rzymie, u św. Piotra, 3 maja w Uroczystość Znalezienia Krzyża Świętego 1932 roku.

NIEBEZPIECZEŃSTWO NACJONALIZMU I BEZBOŻNICTWA

4. Jeśliby zaś wybujały patriotyzm i przesadny nacjonalizm (choć uporządkowana miłość chrześcijańska, nie tylko nie potępia przywiązania do narodu, przeciwnie zasadami swymi uświęca je i ożywia), jeśliby tego rodzaju nieumiarkowana miłość siebie i miłość swoich wkradła się we wzajemne sprawy i stosunki narodów, nie byłoby już takiego bezprawia, którego by uniewinnić nie można. Ten sam bowiem czyn, któryby według powszechnego sądu, prywatnemu człowiekowi poczytano za występny, uchodziłby za dobry i pochwały godzien, gdyby był popełniony z miłości ojczyzny. W miejsce przykazania Bożego o braterskiej miłości, która wszystkie szczepy i narody pod okiem jednego Ojca niebieskiego w jedną wielką łączy rodzinę, weszłaby nieuniknienie śmiertelna nienawiść jednych przeciw drugim. W poniewierce byłyby święte ustawy, którymi się rządzą państwa, zasady, kierujące życiem świeckim i religijnym. Poderwałyby się niewzruszone podwaliny prawa i zaufania, na których opierają się państwa; zginąłby na koniec bezpowrotnie obyczaj, po ojcach odziedziczony, który w czci Boga i w wiernym przestrzeganiu Jego przykazań upatrywał dotąd najlepszą rękojmię dobrobytu i bezpieczeństwa państw.

Najgroźniejsze jednak niebezpieczeństwo niechybnie na tym polega, że burzyciele każdego porządku, czy się nazywają komunistami, czy też inaczej się mienią, dokładają, potęgując wśród takiego zamieszania pojęć moralnych ciężki kryzys gospodarczy, z niesłychaną śmiałością sił wszystkich, aby najpierw, głosząc bezwzględną swobodę, znieść prawa ludzkie i Boskie, a następnie nieubłaganą wytoczyć wojnę wszelakiej religii i nawet samemu Bogu. Postanowili więc doszczętnie wymazać z świadomości ludzkiej, i to od najwcześniejszej młodości, wszelką myśl i wszelkie uczucie religijne. Dobrze bowiem wiedzą, że już na wszystko będą się mogli odważyć, jeśli się Boże przykazanie i Bożą naukę usunie z duszy ludzkiej. I tak stajemy się świadkami zdarzenia, którego dotąd w dziejach ludzkości jeszcze nie było, że bezbożnicy, porwani, szałem szatańskim, podnoszą haniebne swe sztandary przeciw Bogu i religii na całym świecie.

20. Ci, którzy w poszczególnych państwach jednego wspólnego Boga proszą o pokój dla ziemi, nie wszczynają zaiste niesnasek pomiędzy narodami. Ci, którzy w modlitwie uwielbiają Majestat Boży, nie rozszerzają zaiste w swoim narodzie imperialistycznych idei, nie uprawiają owego skrajnego patriotyzmu, któremu własne państwo staje się bogiem. Ci w końcu, którzy nieustannie "Boga pokoju i miłości" (2 Kor 13,11) mają przed oczami i do niego zwracają się w modłach przez Chrystusa, który jest "pokojem naszym" (Ef 2,14), zaiste nie spoczną, póki od Dawcy wszelkiego dobra nie nadejdzie w końcu dla "ludzi dobrej woli" (Łuk 2,14) ów pokój, którego świat dać nie może.

Pełny tekst: nonpossumus.pl

Ponadto poniżej znajduje się nauczanie Papieża Leona XIII o prawdziwej miłości do Kościoła i ojczyzny.

SAPIENTIAE CHRISTIANAE
Encyklika Ojca Świętego Leona XIII
o obowiązkach katolików wobec Kościoła
Dan w Rzymie u św. Piotra dnia 10 stycznia roku 1890.

OBOWIĄZEK KATOLIKA: MIŁOWAĆ KOŚCIÓŁ I OJCZYZNĘ

4. Nie podlega żadnej wątpliwości, że wyznawcy religii katolickiej mają liczniejsze i ważniejsze obowiązki co do życia praktycznego, aniżeli ci, którzy wielkiego dobra tej wiary wcale nie posiadają, lub tylko w części je mają. Ponieważ Chrystus Pan, Twórca naszego zbawienia, rozkazał Apostołom głosić Ewangelię św. wszystkim istotom, przeto nałożył też na wszystkich ludzi obowiązek, aby to, co nauczane bywa, przyjęli i w to wierzyli; i właśnie uzyskanie szczęścia wiecznego powinno być przywiązane do tego zobowiązania. "Kto uwierzy i jest ochrzczony, ten zbawiony będzie, a kto nie uwierzy, będzie potępiony" (Mk 16,16). Atoli każdy, który przyjął, jak to jest jego obowiązkiem, wiarę chrześcijańską, jest dzieckiem i poddanym Kościoła, a tym samem członkiem najwspanialszego i najświętszego, jakie istnieje, społeczeństwa, którym jako Namiestnik niewidzialnej Głowy, Jezusa Chrystusa, ma kierować i nad nim panować Papież rzymski.

5. Jeżeli zaś już społeczeństwo, w którym się urodziliśmy i wychowali, z natury zobowiązani jesteśmy kochać szczególną miłością i to tak, że każdy prawy obywatel musi być gotów ojczyzny swej nie tylko bronić, ale nawet, gdy potrzeba, radośnie śmierć za nią ponieść, o ileż więcej muszą chrześcijanie być oddani Kościołowi w miłości i wierności! Toż Kościół jest miastem świętym żywego Boga, od Boga ma początek i swe urządzenie: Kościół także ze swej strony wychowuje ludzi dla Boga i do zbawienia w niebie doprowadza! Jeżeli więc kochać należy naszą ziemską ojczyznę, która nam śmiertelne życie dała, to winniśmy oczywiście o wiele większą miłość Kościołowi, któremu zawdzięczamy życie, nie mające końca: albowiem słuszne jest, abyśmy wyższym duchowym dobrom dawali pierwszeństwo przed dobrami ciała i aby nam nasze obowiązki względem Boga więcej na sercu leżały, aniżeli obowiązki względem ludzi.

6. Zresztą nie powinniśmy zapominać, że nadprzyrodzona miłość do Kościoła i przyrodzona miłość do ojczyzny w gruncie rzeczy są siostrami bliźniaczymi, i obie mają jednego i tego samego ojca, tj. Boga samego, a zatem przeciwieństw pomiędzy obiema być też nie może. Winniśmy i musimy więc z jednej strony kochać siebie samych, naszym współbraciom dobro świadczyć, w której się urodziliśmy i zwierzchność miłować; ale obok tego nie powinniśmy zapominać, że należy miłować Kościół, jako naszą matkę i Boga samego najserdeczniejszą miłością, do jakiej zdolni jesteśmy. Oto więc naturalny porządek naszych obowiązków.

POSŁUSZEŃSTWO PRZYKAZANIOM BOŻYM MA PIERWSZEŃSTWO PRZED POSŁUSZEŃSTWEM PRAWOM LUDZKIM

Często jednak bądź to wskutek niepomyślnych czasów, bądź to ludzkiej przewrotności, porządek ten bywa spaczony. Zdarza się bowiem, że obowiązki obywateli względem państwa zdają się stać w przeciwieństwie do obowiązków nałożonych na nich przez religię chrześcijańską. Pochodzi to stąd, że ci, którzy stoją u steru państw albo nie szanują świętej władzy Kościoła, albo pragną, aby im podległą była. Stąd rozterka, w której nieraz cnota na próbę i szwank jest wystawioną. Naprzeciw sobie stoją dwie władze, a obywatele otrzymują podwójne, wykluczające się wzajemnie rozkazy. Obu stron słuchać nie mogą; "nikt nie może służyć dwom panom" (Mat 6,24). Kto słucha jednego, zaniedbuje drugiego.

7. Którego z nich słuchać mamy w razie sprzeczności rozkazów? Nie może to ulegać wątpliwości. Nie wolno zaprawdę dla miłości ludzi sprzeniewierzać się Bogu: grzechem jest poniewieranie praw Chrystusowych gwoli posłuszeństwa dla władz ziemskich; poświęcanie praw Kościoła ku poszanowaniu praw świeckich. "Więcej trzeba być posłusznym Bogu, niż ludziom" (Dz 5,29). W podobnych wypadkach winien każdy dać bez wahania ową odpowiedź daną przez Piotra i resztę apostołów władzom żądającym od nich niedozwolonych rzeczy. Wprawdzie tak na wojnie jak i w pokoju prawy chrześcijanin przodować winien innym w miłości dla ojczyzny - ale mimo to winien on raczej ponieść śmierć, aniżeli odstąpić od sprawy Boga i swego Kościoła.

8. Ci zaś, którzy nie chcą uznać powyższych zapatrywań na obowiązki albo też gotowi są do napiętnowania imieniem niekarności i rokoszu wszystkich wiernych katolików stosujących się do takich pojęć - nie rozumieją wcale nawet owych praw, o których tyle mówią - nie wiedzą czego potrzeba zasadniczo do tego, aby przepisy ich mogły pozyskać istotną siłę prawną. To, czego tu dotykamy, dobrze Wam jest wiadomym i nieraz Wam już o tym mówiliśmy. Prawo nie jest czym innym, jak rozporządzeniem wydanym przez prawowitą władzę odpowiednio do zasad rozsądku, a ku ogólnemu dobru. Tylko zaś ta władza jest prawowitą, która pochodzi od Boga, pierwszego i najwyższego władcy, który sam jeden może nadać człowiekowi władzę nad człowiekiem. Naturalnie nie ma tam i mowy o zasadach, dyktowanych przez rozsądek, gdzie zdeptaną jest prawda i prawo Boże. Wreszcie nikomu na pożytek wyjść nie może to, co sprzeciwia się najwyższemu, a niezmiennemu dobru, co oddala ludzi od miłości Boga.

9. Toteż władza i powaga ziemskiej zwierzchności jest dla chrześcijan poszanowania godną; widzą oni w niej, nawet wtenczas, gdyby jej dzierżyciele niegodnymi okazać się mieli, pewien odblask potęgi i majestatu Bożego; im właśnie leży na sercu to, aby szanować prawa i słuchać ich, nie z obawy przed karą, lecz ze względu na sumienie, "gdyż Bóg nie wlał ducha bojaźni w serca nasze" (2 Tym 1,7).

10. Ale gdy prawa państwa zbaczają od prawa Bożego, gdy sprzeciwiają się prawom religii chrześcijańskiej i Kościoła, gdy naruszają nawet władzę Jezusa Chrystusa w osobie najwyższego Jego Namiestnika, wtenczas zdrożnym jest ich słuchać, obowiązkiem zaś opierać się im i to nie tylko w interesie Kościoła, lecz także we własnym interesie państwa samego, na którego zgubę wszystko obrócić się musi, co się dzieje z krzywdą religii. Ale z drugiej strony okazuje to także, jak niesłusznym jest obwiniać o nieposłuszeństwo tych, którzy takie zapatrywania przedstawiają; jasną bowiem jest rzeczą, że nie odmawiają oni sprawiedliwego posłuszeństwa władzy i ustawom swego kraju, lecz tylko w tych rzeczach nie są im powolni, w których te nie mają żadnej władzy, ponieważ są ustanowione bez upoważnienia Bożego i przeciw woli Bożej i dlatego nie są ani prawem, ani ustawą. To jest, Czcigodni Bracia, jak wiecie, także nauką św. Pawła Apostoła. W swym liście do Tytusa upomina on chrześcijan, aby "byli poddani książętom i zwierzchnikom i rozkazów ich słuchali; dodając atoli następnie do każdego dobrego dzieła powinniście być gotowi" (Tyt 3,1), daje on do zrozumienia, że jeżeli ustawy ludzkie zawierają cokolwiek, co jest przeciwnym prawu Bożemu, jest to rzeczą słuszną i obowiązkiem nie słuchać ich. Książę Apostołów odpowiedział otwarcie tym także, którzy chcieli mu ograniczyć wolność głoszenia Ewangelii: "Osądźcie sami, czy słuszne jest przed Bogiem, słuchać więcej was, niż Boga; nie możemy przecież w żaden sposób zamilczeć, cośmy widzieli i słyszeli" (Dz 4,19-20).

11. Ziemską naszą ojczyznę zatem winniśmy i musimy miłować, więcej jednak od niej ojczyznę niebieską; prawom ludzi musimy być posłuszni, ale nigdy nie powinniśmy zaniedbać czegokolwiek z praw Boskich: jest to świętym obowiązkiem chrześcijan, jest to także ich pierwszą i najgłówniejszą powinnością, od której wszystkie inne pochodzą. Boski nasz Zbawiciel sam powiedział nawet o sobie: "na to się narodziłem i na ten świat przyszedłem, aby dawać świadectwo prawdzie" (J 18,37). A dalej: "Przyszedłem, aby przynieść ogień na ziemie i czegóż chcę, tylko aby był zapalony" (Łuk 12,49). Uznanie tej prawdy jest najwspanialszą ozdobą ducha ludzkiego, a radosne wypełnianie tego przykazania jest woli ludzkiej najwyższym dobrem. I w tym właśnie leży prawdziwe życie chrześcijanina i istotna wolność. Tę prawdę i tego wspaniałego dobra pieczę powierzył Chrystus Pan Kościołowi na wszystkie czasy - a Kościół pełni dotąd i nadal z macierzyńską najczulszą miłością to swoje zadanie.

Pełny tekst: nonpossumus.pl

Te same encykliki w języku angielskim:

papalencyclicals.net
papalencyclicals.net

Категорія: Розважання | Переглядів: 72 | Додав: